Ciche skrobanie rzepki

Dodano: 13/11/2012 - Nr 46 z 14 listopada 2012

Ludzie stale zabiegają o swoje interesy. Jedni bardziej konsekwentnie i sprawniej od innych. Mamy tu nawet do czynienia z artystami od kręcenia interesów. Grupy interesów robią bowiem swoje niezależnie od tego, o czym sobie dyskutujemy. Niezależnie od tego, co właśnie jest na medialnym radarze. Dziś odrobina światła na taką jedną, ważną – niby dobrze znaną – grupę interesów. Polskie Stronnictwo Ludowe.Zrozumieć niezrozumienie Leszka Kołakowskiego Cofamy się w czasie – jest jesień 2007 r. Trwa kampania wyborcza do parlamentu. Główne starcie toczy się między Prawem i Sprawiedliwością, które od 2005 r. sprawuje władzę, a Platformą Obywatelską, która odeszła już od popierania reform IV RP. Przestrzeń debaty publicznej jest zdominowana przez zarzuty i kontrzarzuty, którymi obrzucają się obie partie i ich zwolennicy. Poziom agresji, napięcia emocjonalnego jest wysoki. I potężny jest szum informacyjny. Na tle zgiełku bitewnego rozgrywki o władzę – wtedy mało kto uświadamiał
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze