Oscary i coraz mniej amerykańskie czary. Kierunek: egzotyka

KULTURA [Nagrody branży filmowej]

Ceremonia Oscarów zawsze przynosi to samo – wielkiego wygranego, wielkiego przegranego i kontrowersje. Nie inaczej było w tym roku. Jednak z roku na rok coraz wyraźniej dostrzegalna jest zmiana – odejście od tego, co nazywamy kinem amerykańskim. I to akurat policzymy na plus. 

Najlepszym dowodem na zmianę jest budżet filmu, który wygrał najważniejsze nagrody. „Nomadland”, które kosztowało zaledwie 5 mln dolarów, zgarnęło statuetki za najlepszy film, najlepszą reżyserię i najlepszą rolę pierwszoplanową. Film jest opowieścią o kobiecie, która po finansowym krachu rozpoczyna wędrowne życie. „Tę nagrodę dedykuję naszym wewnętrznym wilkom” – powiedziała na gali Oscarów Frances McDormand, odtwórczyni głównej roli. McDormand zdobyła wcześniej Oscary za pierwszoplanową rolę w filmie „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” (2017) i za pierwszoplanową rolę w „Fargo” (1996). 

W kategoriach sensacji mówi się o wygranej Anthony`ego Hopkinsa. Został uznany za

     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze