„Shanghai Files”: Jak i kogo wzięły pod lupę chińskie służby? Biznesmen od mebli, projektantki mody i menedżer koreańskiego koncernu

Kraj [Służby chińskie, inwigilacja Polaków]

Biuro Bezpieczeństwa Publicznego Chin w latach 2018–2020 inwigilowało obcokrajowców przylatujących do Szanghaju, wśród nich 16 Polaków. Wszyscy zostali oznaczeni w systemie jako… „zagrożenie terrorystyczne” – wynika z bazy danych chińskiej służby, do której fragmentu dotarła „Gazeta Polska”. 

Chińskie służby na potęgę inwigilują nie tylko swoich obywateli, lecz także obcokrajowców odwiedzających ich kraj. Potwierdzają to dane, jakie wyciekły z szanghajskiego Biura Bezpieczeństwa Publicznego (Public Security Bureau). Zdobył je australijski think thank Internet 2.0, doradzający tamtejszemu rządowi w zakresie cyberbezpieczeństwa. Z „Shanghai Files” – jak wyciek okrzyknęły światowe media – wynika, że chińskie służby potajemnie gromadziły dane na temat 5 tys. obcokrajowców, którzy w latach 2018–2020 odwiedzili Szanghaj. Na liście znaleźli się m.in. były szef australijskiego wywiadu, urzędnicy amerykańskiego departamentu stanu czy menedżerowie takich gigantów jak

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze