Qui bono?

Analiza [Rosyjskie zagrożenie]

10 lutego 2007 roku prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił przemówienie na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Powiedział: „Nikt nie czuje się bezpieczny! Ponieważ nikt nie może czuć, że prawo międzynarodowe jest jak kamienny mur, który go chroni”. Cytując  Roosevelta przypomniał: „Jeżeli gdziekolwiek pokój został naruszony, pokój wszystkich innych państw jest w niebezpieczeństwie”. Gra pojęciami (pokój, demokracja, wolność, prawo międzynarodowe) zaprezentowana przez prezydenta FR powinna na długo stać się podstawą wykładni rozumienia słów rosyjskiej wielkiej polityki.

Komentatorzy nie mieli złudzeń wskazując, że Putin wypowiedział wojnę jednobiegunowemu światu pod hegemonią USA, zapowiadając tym samym, że Rosja chce wrócić do gry jako światowe mocarstwo, chce odbudować imperium. Chociaż w tamtym momencie wydawało się to całkowitą mrzonką, to z perspektywy minionych piętnastu lat zupełnie inaczej musimy tamte słowa odczytać. A prezydent Putin we

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze