Kto tu kocha Putina?

rys. Rafał Zawistowski
rys. Rafał Zawistowski

Opinie [Przeciwnicy PiS-u i ich prorosyjskie ciągoty]

Spotkanie Morawieckiego z Orbanem i Salvinim w Budapeszcie wywołało lawinę politycznych komentarzy. Posłowie i autorytety opozycji prześcigali się w atakach i wątpliwej jakości dowcipach o reaktywacji Układu Warszawskiego. Pałka prorosyjskości staje się od jakiegoś czasu jednym z głównych narzędzi atakowania polskiego rządu. Są to zarzuty wyjątkowo absurdalne, szczególnie gdy spojrzymy na to, kto jest oskarżycielem.

O prorosyjskości wypowiadają się politycy partii, która sama klękała przed Putinem i prześcigała się w pochwałach na jego temat oraz gotowa była podpisać najbardziej nawet niekorzystną umowę gazową z Rosją, byle „zrobić mu dobrze”. Partii, której przywódca spotykał się z rosyjskim dyktatorem na molo w Sopocie i którego Putin pieszczotliwie nazywał „swoim człowiekiem w Warszawie”. Dziennikarze powtarzający kłamstwa rosyjskiej narracji o 10 kwietnia, wzywający do palenia zniczy na grobach sołdatów Armii Czerwonej. Przykłady tego typu można mnożyć

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze