7 listopada 2012

Dodano: 07/11/2012 - Nr 45 z 7 listopada 2012

Jak się dowiadujemy, pani Dominika wcale nie zawdzięcza wszystkiego swoim rodzicom. Jest bardzo samodzielna, studiowała sinologię i pojechała do Chin, gdzie żyła zupełnie jak normalny człowiek, wcale nie strzeżony przez służby. Do tego spała w warunkach spartańskich: „Jak mieszkałam w akademiku, spałam w metalowym łóżku na betonowej podłodze. Czasami przebiegł po niej wielki karaluch”. Pani Dominiko, a nie była to czasem pluskwa? Prorządowa telewizja zrelacjonowała, że doszło do przepychanek przy wejściu na Cmentarz Bródnowski. Jakiego gościa najlepiej zaprosić, by fakt ten skomentował? Psychologa! Jeden z tematów dyskusji: czy ludzie nie są sami sobie winni, że nagle 1 listopada zachciewa im się leźć w tym samym czasie w to samo miejsce? Postulat dywersyfikacji święta Wszystkich Świętych wydaje się sensowny. Takie komuchy i tak w żadnych świętych nie wierzą, więc niech łażą sobie na cmentarz 1 maja. Od razu się przeluźni i nikt nie będzie wyklinał na HGW, że jej służby nie potrafią
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze