Rosjanie sfałszowali wyniki badań pirotechnicznych

Znikające dowody

W ubiegłym roku Rosjanie przekazali polskim śledczym dokumenty, w których dane pozostawały w sprzeczności do tego, co było we wcześniejszych ekspertyzach przekazanych nam przez stronę rosyjską. Chodzi m.in. o dokumentację techniczną związaną z rządowym tupolewem.

To właśnie porównanie dokumentów, przekazanych nam etapami przez Rosjan, pokazało, że polska prokuratura nie otrzymała wszystkich dowodów dotyczących ekspertyz pirotechnicznych, na dodatek wyniki badań Rosjan budzą wiele wątpliwości.

Z dokumentów wynika, że

12 i 13 kwietnia 2010 r. na miejsce katastrofy przyjechał

P.A.
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: