Buldoga francuskiego drogo sprzedam. Ile zarabia szara strefa na handlu rasowymi czworonogami?

Społeczeństwo [Nielegalne hodowle psów, nieuczciwe praktyki, dobro zwierząt]

W czasie pandemii koronawirusa nie tylko zwiększył się popyt na psy rasowe, lecz wzrosły także ich ceny, nawet o 100 proc. Wykorzystują to nieuczciwi hodowcy, których wątpliwa działalność jest niemal całkowicie poza kontrolą.

Trwająca od ponad roku pandemia koronawirusa poważnie uderzyła w gospodarkę niemal każdego z krajów na świecie, w tym również Polski. Jednak nie wszystkie branże dostały po kieszeni. Poważny wzrost zaliczyli… hodowcy psów rasowych. Z danych Kennel Clubu (KC), jednej z działających w tej branży organizacji, wynika, że Polacy podczas pandemii zaczęli chętniej kupować czworonogi. – Z naszych szacunków wynika, że przed pandemią sprzedawano rocznie 200–220 tys. szczeniaków od zarejestrowanych hodowców. W ostatnim roku ta liczba przekroczyła 300 tys. – mówi „GP” Bartłomiej Juszczak, rzecznik prasowy KC, i podkreśla, że poważnie wzrosły też ceny za szczeniaki. W niektórych przypadkach należy zapłacić nawet o 100 proc. więcej niż przed rokiem

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze