Zjednoczona Prawica – dużo tupania, ale rozłamu nie będzie. Żadne z ugrupowań nie ma interesu w rozpadzie obozu rządzącego

KRAJ [PiS, Solidarna Polska, Porozumienie]

Zjednoczona Prawica nie rozpadnie się, bo nie jest to w interesie żadnego z tworzących ją ugrupowań. Obecnie trzech, ale nawet jeśli pojawi się czwarte, czyli nowa partia Adama Bielana, zasadniczo nie zmieni to sytuacji. Ani Solidarna Polska, ani Porozumienie nie mają pomysłu na pozytywny dla siebie scenariusz po takim rozpadzie. Pomysły SP, by przedstawić się jako radykalne skrzydło obozu władzy, nikogo w elektoracie PiS nie przekonały. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, nałożyły się na to problemy wewnętrzne – konflikt między Zbigniewem Ziobro a Patrykiem Jakim.

Jedyne, co mogłoby rozsadzić Zjednoczoną Prawicę, to wybuch jakichś niesłychanie silnych, irracjonalnych emocji. Istnieją dwa punkty zapalne, w których teoretycznie mogłyby one wybuchnąć – eskalacja wojny w Porozumieniu oraz kampania przed wyborami na prezydenta Rzeszowa, gdzie PiS i Solidarna Polska mają oddzielnych kandydatów. Rywalizacja o ten sam – w części  – elektorat zawsze sprzyja emocjom. Tyle

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze