Wpływowi goście nielegalnie u Sowy. Rarytasy restauracyjnego podziemia i rachunki po kilka tysięcy złotych

Kraj [Pandemia, restauracje, Robert Sowa]

Mimo rządowych obostrzeń lokal znanego kucharza w centrum Warszawy tętni życiem, goszcząc znanych biznesmenów, lobbystów, celebrytów, prawników, menedżerów państwowych przedsiębiorstw oraz polityków, również z koalicji rządzącej.

Od kilku miesięcy w całej Polsce w ramach obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa obowiązuje m.in. zakaz działalności restauracji. Zgodnie z obowiązującymi przepisami lokale mogą jedynie serwować dania na wynos. Część właścicieli knajp, szczególnie w Warszawie, zdecydowała się jednak prowadzić działalność w tzw. podziemiu, łamiąc tym samym rządowe obostrzenia. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że szczególną popularnością – mimo bardzo wysokich cen (kolacja na dwie osoby z butelką wina kosztuje tu około tysiąca złotych) – cieszy się luksusowa restauracja „N31” znanego kucharza Roberta Sowy. Znajduje się w ścisłym centrum stolicy. Bywają tu regularnie znani biznesmeni, lobbyści, celebryci, prawnicy, menedżerowie państwowych

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze