Pakt o agresji. Putin zmusi Łukaszenkę do wywołania wojny

OBRONNOŚĆ [ROSJA, BIAŁORUŚ, NATO, KONFLIKT]

Pojawiające się doniesienia o zacieśnieniu wojskowej współpracy Rosji i Białorusi, głównie w kwestii intensyfikacji manewrów w bezpośrednim sąsiedztwie NATO, sugerują, że Kreml chce wykorzystać całkowicie uzależnione od siebie władze w Mińsku do militarnego prowokowania Zachodu. Najbardziej skrajny scenariusz zakłada wywołanie konfliktu „rękami” Alaksandra Łukaszenki. Może to być cena za dalsze rosyjskie wsparcie, gwarantujące dyktatorowi utrzymanie władzy.

Jeszcze nie tak dawno, bo w 2018 roku, Alaksandr Łukaszenka mógł pozwolić sobie na polityczne tupanie nogą i sprawdzanie, jak daleko może posunąć się w relacjach z Rosją. Z każdym kolejnym miesiącem jego „zapał” jednak gasł. O mały włos, a nie byłoby już o czym rozmawiać, gdyż w 2019 roku Białorusi zajrzało w oczy widmo aneksji (na razie odłożone) przez Rosję. Od sierpnia ub.r., po sfałszowaniu przez Mińsk wyników wyborów prezydenckich, Białoruś pozostaje w permanentnym chaosie. Rosja stała się jedyną

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze