Miecznik na odsiecz marynarce. Orka już nie priorytetowa

OBRONNOŚĆ [MARYNARKA WOJENNA, ZBROJENIA, PLANY, OKRĘTY]

Decyzja Ministerstwa Obrony Narodowej o przyspieszeniu realizacji programu pod kryptonimem Miecznik, w ramach którego planowana jest budowa fregaty o zdolnościach obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, przyczyni się do zwiększenia potencjału Marynarki Wojennej, uznawanej za najsłabszy rodzaj polskiej armii. Warto jednak pamiętać, że decyzja MON jest wypadkową innych czynników. Za główny uznaje się przeciąganie negocjacji ws. zakupu używanych okrętów podwodnych.

„Ważne informacje dla Marynarki Wojennej. Zgodnie z rekomendacjami wojska, pierwszym zakupem dla marynarzy będzie okręt obrony wybrzeża Miecznik. Zakup pomostowych okrętów podwodnych uzależniamy od oferty szwedzkiej. Niezbędne są korekty w kwestii ceny i czasu realizacji” – napisał pod koniec lutego na swoim profilu społecznościowym szef MON Mariusz Błaszczak.

Rakiety na uzbrojeniu

Później w „Sygnałach Dnia” na antenie Radiowej Jedynki minister wyjaśnił, że

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze