Indeks praktyk niebezpiecznych

Dodano: 24/10/2012 - Nr 43 z 24 października 2012

Ludzie „światli i doskonale wykształceni” zwykli traktować tę sferę wzruszeniem ramion i pogardliwym określeniem „nieszkodliwe zabobony”. Przynajmniej do momentu, kiedy ich własne dziecko znikało w którejś z agresywnych sekt lub zapadało na chorobę, wobec której oficjalna psychiatria okazywała się bezradna. Książka Roberta Tekielego, kontynuująca jego działalność publicystyczną na łamach „Gazety Polskiej”, jest doskonałym katalogiem tych zagrożeń, a nade wszystko udaną próbą znalezienia wspólnego mianownika dla tych rożnych zjawisk i tendencji. Jest nim po prostu zło – sfera demonów, Ojca Kłamstwa, szatana po prostu. Nawet jeśli z początku wygląda to na niegroźną zabawę z kartami tarota czy noszeniem różnorakich amuletów, może (choć dodajmy – nie musi) stanowić wezwanie dla Zła, być jego bramą czy kodem dostępu. Zagrożenia różnią się przede wszystkim stopniem kamuflażu. Wszystkie jednak opierają się na manipulacji człowiekiem, wyzuwaniem go z wolnej woli, krytycznego myślenia. Czasami
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze