Zemsta Rosjan za ekshumacje

– Nie ukrywamy, że istnieją wątpliwości co do tożsamości zwłok – powiedział Marcin Maksjan z Naczelnej  Prokuratury Wojskowej.
Po ekshumacji ciała zostały przewiezione do Krakowa, gdzie w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego z udziałem przedstawicieli jednej z rodzin otwarto trumny i przebadano ofiary za pomocą tomografu komputerowego. Następny etap to sekcje zwłok i badania DNA, które zostaną wykonane we Wrocławiu. Kolejne ekshumacje śledczy chcą przeprowadzić do końca roku.

Z inspiracji rosyjskich służb

Zdjęcia ofiar katastrofy udostępnił na swoim blogu 51-letni Anton Sizych, dziennikarz, były redaktor naczelny gazety „Bastion”. Napisał on, że pierwsza opublikowała fotografie rosyjska blogerka, 57-letnia Tatiana Karacuba. Jest absolwentką Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego (MGU) im. M. Łomonosowa (wydział dziennikarstwa) oraz Akademii Służby Państwowej przy prezydencie Federacji Rosyjskiej (wydział bezpieczeństwa narodowego). Blogerka pisze, że karierę zawodową rozpoczęła od pracy w sowieckiej agencji informacyjnej APN oraz czasopisma wówczas sowieckiego MSZ („Mieżdunarodnaja Żyzń” (Życie Międzynarodowe). Od 1978 r. Karacuba przez wiele lat pracowała w strukturach ONZ w USA i Szwajcarii.

Na swojej stronie internetowej zamieściła wiele zdjęć z politykami i urzędnikami związanymi z b. prezydentem Rosji Borysem Jelcynem. Najbardziej aktywnym okresem pracy Karacuby w rosyjskich strukturach rządowych były lata 1998–2008, gdy wróciła ze służby zagranicznej. W tym okresie była ona założycielką i redaktorem naczelnym polityczno-prawniczego czasopisma „Prezydent. Parlament. Rząd”. Wydawane w nakładzie 1500–2000 egz. było ono bezpłatnie dostarczane m.in. prezydentowi i premierowi Rosji, placówkom rosyjskim za granicą, prezydentom Białorusi oraz Ukrainy. Karacuba jest członkiem Akademii Bezpieczeństwa i Egzekwowania Prawa (ABP), która – jak ujawnili rosyjscy dziennikarze – na początku...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: