Mucha odleciała, bo Tusk dał jej zielone światło. To oznacza, że były premier postawił krzyżyk na PO

FOT. ADAM CHELSTOWSKI/FORUM
FOT. ADAM CHELSTOWSKI/FORUM

KRAJ [PO, Tusk, chaos w opozycji]

Sławomir Neumann, którego taśmy obnażyły degenerację PO, został ostatnio wiceszefem Zespołu do spraw… Naprawy Rzeczypospolitej. Według „GW” zespół ten ma „zarzucić centrową kotwicę” PO, co jest ciekawe o tyle, że wstąpił do niego… Dariusz Rosati, w PZPR przez 24 lata, a w III RP polityk lewicy. Z kolei Joanna Mucha, wszystkim kojarząca się z rządami PO, ma tworzyć „nową jakość” u boku Szymona Hołowni. Chaos w opozycji narasta, jednak ta ostatnia informacja ma większy ciężar gatunkowy: według naszych informatorów za decyzją Muchy stoi Donald Tusk, który tym samym postawił krzyżyk na PO.

– Joanna Mucha od jakiegoś czasu chciała odejść z PO, jednak Tusk jej nie pozwalał. Teraz dostała od niego zielone światło – mówi nasz informator, były polityk PO, obecnie menedżer i ekspert jednej z fundacji, znający osobiście byłą „ministrę” z PO i liderów tej partii.

Mucha nie chciała być twarzą porażki

Przypomnijmy, że Mucha była w rządzie

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze