Nieśmiertelny komunawirus. Od czerwonych mieli kariery i pieniądze, na starość dostali zdrowie bez kolejki

fragment okładki tygodnika "Gazeta Polska"
fragment okładki tygodnika "Gazeta Polska"

KRAJ [SB, postkomunizm, afera szczepionkowa]

Szef kadr SB, członek Biura Politycznego KC PZPR, medialny boss, biznesmen i aktorzy to niezbędne, współzależne od siebie tryby i trybiki machiny postkomunizmu. Bez któregokolwiek z nich maszyna by się zacięła na amen. Ale pospajane są mocno – zależnościami agenturalnymi, resortowymi rodowodami i kasą. Afera szczepionkowa dość niespodziewanie pokazała III RP w pigułce, a narracja obrońców celebrytów posypała się nie mniej widowiskowo jak w czasach afery Rywina.

Najbardziej efektownym przykładem katastrofy owej linii obrony były słowa Krystyny Jandy, że jej zaszczepienie się to część akcji promującej szczepienia. Źle, ale nie najgorzej, dało się do tego dośpiewać uzasadnienie o pożytkach z akcji… Jednak gdy okazało się, że obok Jandy z przywileju skorzystał kpt Roman Kurnik, ostatni szef kadr SB, wizja jego uczestnictwa w spotach reklamowych przekroczyła granice groteski.

Resortowi emeryci wysypali się ze strachu przed pandemią?

8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze