Tęsknię za lewicą

Felieton [Lubię dinozaury]

Nigdy nie myślałem, że to napiszę, ale tęsknię za lewicą. Gorzej. Jestem pewny, że nie tylko ja powinienem za nią tęsknić, lecz także cała Polska. Myśl ta mnie naszła, gdy obserwowałem awanturę, która rozegrała się przy okazji najpierw cenzurowania, a potem zablokowania Donalda Trumpa przez platformy takie jak Twitter czy Facebook. 

Niezależnie od naszych poglądów na temat ustępującego prezydenta USA, niezależnie od paskudnej puenty, z jaką kończy on swoje urzędowanie (a tak trzeba widzieć atak jego zwolenników na Kapitol), każdy zdrowo myślący człowiek powinien bać się tego typu samowolnych działań ponadnarodowych korporacji. Gdy to one ustawiają nam rzeczywistość polityczną. Decydując, poza jakimikolwiek normami prawnymi i państwowymi regulacjami, kto może, a kto nie może istnieć w przestrzeni publicznej. Jeszcze kilkanaście lat temu sama lewica bardzo głośno mówiła o tym zagrożeniu. Pokazywała na patologie, jakie wiązały się ze stworzeniem się tego typu

47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze