Polacy rządzą, niemiecki skandal na nic. Gdyby zostali wykluczeni, z pierwszej szóstki wypadłoby czterech zawodników

FOT. PAP/GRZEGORZ MOMOT
FOT. PAP/GRZEGORZ MOMOT

Sport [Turniej Czterech Skoczni, Polska, Niemcy]

Kamil Stoch po raz trzeci sięgnął po triumf w Turnieju Czterech Skoczni. W pięknym stylu znokautował Niemców i Norwega Helvora Egnera Graneruda. Historyczny sukces osiągnęła cała nasza ekipa pod dowództwem Michala Doležala: Dawid Kubacki był trzeci, Piotr Żyła piąty, a Andrzej Stękała szósty. A niewiele brakowało, by Polacy zostali wykluczeniu z turnieju przez gospodarzy po fałszywie pozytywnym wyniku testu Klemensa Murańki.

Turniej Czterech Skoczni to międzynarodowa prestiżowa impreza, rozgrywana cyklicznie od 1953 roku na przełomie grudnia i stycznia. Turniej odbywa się tradycyjnie w dwóch miastach niemieckich: Obersdorfie i Garmisch-Partenkirchen oraz dwóch austriackich: Innsbrucku i Bischofshofen. Zwycięzcą pierwszej edycji turnieju był austriacki skoczek Josef Bradl, pierwszy, który przekroczył magiczną granicę 100 metrów. Do 60. edycji TCS zwycięzca otrzymywał wysokiej klasy samochód i nagrodę pieniężną. Obecnie triumfator otrzymuje złotego orła oraz

17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze