Jak Trzaskowskiemu i Budce lokalne układy PO grają na nosie. W Warszawie i Gliwicach miejscowi bossowie nie boją się ich zwalczać

Jakub Kaczmarczyk/PAP
Jakub Kaczmarczyk/PAP

KRAJ [Opozycja, słabość liderów, konflikty w PO]

Rafał Trzaskowski i Borys Budka chcą rządzić Polską, ale w tej roli nie widzą ich nie tylko zwykli Polacy. Obaj są na tyle słabi, że nie potrafią utrzymać w ryzach lokalnych struktur PO w swoich miastach. Trzaskowski pozostaje w ostrym konflikcie z Jarosławem Szostakowskim, szefem warszawskiego klubu radnych PO, co utrudnia mu rządzenie stolicą. Jak ustaliła „GP”, Szostakowski jest narzędziem, za pomocą którego Marcin Kierwiński dyscyplinuje Trzaskowskiego, by był lojalny wobec PO, zamiast snuć mrzonki o własnym ruchu. W nieco innej sytuacji jest Budka, mieszkający w Gliwicach, który zwalcza prezydenta tego miasta wybranego z poparciem… PO. 

Przypomnijmy, że według badań sprzed tygodnia Polacy nie potrafią wskazać polityka, który zasługiwałby na miano lidera opozycji. W sondażu SW Research dla rp.pl Trzaskowski, który nieznacznie przegrał wybory prezydenckie, zdobywając 48,97 proc. głosów, został uznany za lidera opozycji tylko przez 21,1 proc.

12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze