Agonia Tuska

Dodano: 16/12/2020 - Nr 51 z 16 grudnia 2020

Felieton [Lubię dinozaury]

Warto zwrócić uwagę na to, czym król Europy, Donald Tusk, zajmował się przez ostatnie tygodnie. Podczas jednych z najcięższych i najważniejszych negocjacji w dziejach naszej obecności w Unii Europejskiej król Europy... nie zrobił właściwie nic. 

W momencie, gdy formował się przyszły kształt UE i to, do jakiego stopnia będzie możliwe arbitralne obchodzenie traktatowych ustaleń przez Niemcy, by ingerować w suwerenność reszty państw Unii (groźba na szczęście zażegnana na jakiś czas, pytanie jak długi), Donald Tusk de facto zniknął. Jedyne działanie polityczne, na jakie było go stać, to spotkanie z Lempart, przywódczynią strajku, który, skądinąd, właśnie dogorywa. Proszę nie zrozumieć mnie źle. Nie oczekiwałem od Tuska jakichkolwiek działań propolskich. Jasne jest, komu polityk ten służy. Okazało się tylko, że tak naprawdę jest on w sytuacjach poważnych bezużyteczny. Warto przypomnieć słowa, którymi opisywał rolę Tuska w Unii minister Grecji – jest on tylko

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze