„Tajne” operacje i etaty dla kolegów. Udawali pracowników SKW i ABW, obiecywali ochronę służb

Kraj [Służby specjalne, prawnicy, parasol ochronny]

Kancelaria prawna Andrzeja K., byłego ministra sprawiedliwości oskarżonego w sprawie tzw. gangu przebierańców, domaga się zapłaty blisko 100 tys. zł od firmy, która według Prokuratury miała paść jego ofiarą. Sprawę ma rozstrzygnąć Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Przez lata jego szefem był właśnie… Andrzej K.   Ta historia to gotowy scenariusz na film sensacyjny. Przez dwa lata (2015–2017) działał w Polsce tzw. gang przebierańców, czyli fałszywych pracowników służb specjalnych powołujących się na wpływy w instytucjach państwowych i organach ścigania. Według Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która wspólnie z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym (CBA) prowadziła w tej sprawie śledztwo, w proceder było zaangażowanych trzynaście osób. Wśród nich partnerzy Kancelarii „Kalwas i Wspólnicy” – Andrzej K., były minister sprawiedliwości, i prawnik Piotr K. Wszyscy zasiadają obecnie na ławie oskarżonych. Ich proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze