Polska nową Białorusią

Felieton [Lubię dinozaury]

Jak kłamać, to z rozmachem. Zapewne ta myśl przyświecała liderkom Strajku Kobiet i tabunom dziennikarzy z mediów takich jak Onet, TVN czy „GW”, gdy puścili narrację o „katowanych kobietach na ulicach Warszawy”. Prawda okazała się inna. 

Faktycznie, jedna osoba została uderzona przez policyjnego tajniaka, niemniej była to właśnie jedna osoba i dodatkowo mężczyzna. Chyba że chodziło o ofiary przyklejenia się mocnym klejem do budynków (niezrozumiała, przyznam, dla mnie forma protestu), ale jako żywo nie było w tym winy policji ani pałowania. Nie znaczy to jednak, że wolno nam bagatelizować pisowski totalitaryzm. Zwłaszcza teraz, gdy z powodu ponownego otwarcia galerii handlowych liczba demonstrujących podczas tzw. Strajku Kobiet spadła praktycznie do zera. Zwłaszcza że policja nadal szerzy terror. Nawet teraz, gdy piszę te słowa, także dochodzą do mnie wstrząsające relacje o „nowej Białorusi” ze strony dziennikarzy Onetu relacjonujących ostatnie podrygi

47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze