Generałowie na ideologicznym froncie. Absolwenci sowieckich uczelni podgrzali nastroje w czasie protestów

KRAJ [Awantury, zadymy, Strajk Kobiet]

Uliczne zadymy organizowane przez Strajk Kobiet uruchomiły „autorytety”, które zawsze zabierają głos, gdy tylko jest okazja do skrytykowania prawicy. Wśród gremiów popierających proaborcyjne, agresywne bojówki znalazły się Konferencja Ambasadorów RP, rektorzy uniwersytetów, a generałowie w trosce o porządek publiczny napisali nawet list otwarty. Jak na ironię spora grupa sygnatariuszy w czasach PRL wiernie i czynnie służyła komunistycznemu ustrojowi.    „Przyzwoitość jest jak dziewictwo – traci się ją tylko raz, a niezajęcie stanowiska wobec tego, co dzieje się w Polsce, byłoby utratą przyzwoitości. Ślubowaliśmy wszyscy wierność Narodowi i tej wierności wobec wyrażanej ostatnio codziennie i powszechnie woli Narodu mamy obowiązek i wolę dochować” – powiedział gen. Ryszard Grosset w rozmowie z portalem onet.pl, który opublikował list oraz jego sygnatariuszy. Grosset to m.in. absolwent studiów doktoranckich w Moskwie i członek antyrządowej Federacji Stowarzyszeń Służb
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze