3 października 2012

Już wiemy, czym był Smoleńsk: wpadką. Adam Leszczyński z „GW” napisał po sobotnim marszu, że jego organizatorzy liczą, iż ludzie „zobaczą, jak było naprawdę z katastrofą smoleńską, aferą hazardową i wieloma jeszcze innymi wpadkami władzy”. Ot, jeszcze jedna wpadka, jak „bul”, Sarkozy bez parasola czy Dunki-kaszaloty Komorowskiego. Bo, powiedzmy sobie jasno, słowa: „Spieprzaj, dziadu” były już wpadką o znacznie większym ciężarze gatunkowym.

Wracając do upadającego ITI. Dramatyczne oszczędności odczuwają goście zapraszani do studia TVN. Dawniej wysyłano po nich taksówki. Pobluzgali w studiu na PiS i w
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: