Czarnek nie pęka

Opinie [Ataki na ministra na starcie go dowartościowują]

Homofob, prowokator, nieuk, świr, ideolog bez kwalifikacji moralnych – te i tym podobne przejawy języka „szacunku i tolerancji” zdominowały część mediów, gdy jasne stało się, że Przemysław Czarek wkrótce formalnie zostanie nowym ministrem edukacji i nauki. On zdaje się niewiele robić z chamskich przytyków i konsekwentnie broni konserwatywnych poglądów. Ile razy słyszeliśmy z ust polityków opozycji, że PiS szuka wrogów. To nic, że tezy były kompletnie wyssane z palca. Fakty są takie, że wroga szukają właśnie przedstawiciele opozycji wespół z zaprzyjaźnionymi mediami, a ostatnio przy wydatnym zaangażowaniu środowisk LGBT. Sekwencja wydarzeń jest zazwyczaj podobna. Po krytycznej wypowiedzi lub wypowiedziach w stosunku do mniejszości seksualnych taka osoba staje się obiektem agresywnych ataków, przyprawia się mu gębę homofoba, często doprawiając niewybrednymi epitetami. Spotkało to abp. Marka Jędraszewskiego, teraz wrogiem środowisk LGBT stał się profesor KUL.
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze