Turístico? Persona non grata. Biali turyści na cenzurowanym

Dodano: 28/04/2020

Podróże [Kuba w czasie pandemii]

Szef kubańskiego rządu Manuel Marrero Cruz zapewnił, że statki i samoloty towarowe będą nadal przybywać na wyspę. Komunistyczna gospodarka rynkowa sprawiła, że dziś 80 proc. przeznaczonych do konsumpcji towarów Kuba musi importować. Koronawirus spowodował dodatkowo, że tegoroczna wiosna będzie na turystycznym rynku Kuby koszmarem. Także dla pozostałych na wyspie turystów. – Znowu dzwonili. Pytali o was… – José nie ma najweselszej miny. Doskonale zdaje sobie sprawę, że znalazł się właśnie między młotem a kowadłem. – Mówisz o tych urzędnikach? – zgaduje Karolina. Kubański przyjaciel wcale jej nie zaskoczył. Domyślała się. Od kilku dni, gdy tylko na Kubie ogłoszono stan epidemii, doskonale wyczuwa, że jako turystka jest na cenzurowanym. – Tak, to służba emigracyjna. Chce, aby wszyscy biali przybysze znaleźli się w wyznaczonych ośrodkach. Przerobionych hotelach. I nigdzie się stamtąd nie ruszali. Kuba zamarła. Nie ma już śpiewu na ulicach. Nie ma ganiających się po
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze