Epidemia na luzie

Zabawnie jest patrzeć na miotanie się totalnej opozycji w kwestii koronawirusa. Najpierw przez kilka tygodni karmiła Polaków najgłupszymi teoriami spiskowymi, rozkręcała spiralę paniki i paranoi. W swoim szaleństwie niektórzy politycy PO oskarżali już rząd o ukrywanie (zapewne w tajnych kazamatach pod domem Kaczyńskiego na Żoliborzu lub pod siedzibą partii na Nowogrodzkiej) przypadków choroby. 

Prymitywizm tych bredni był absolutnie porównywalny do rojeń o tym, że Ziemia jest płaska albo że światem rządzą do spółki Żydzi i potomkowie dinozaurów. Z tym, że nie wygłaszała ich osoba z problemami psychicznymi, tylko mówili o tym posłowie największej opozycyjnej partii w Polsce, robiąc z tego przemyślaną, cyniczną propagandę. Co tylko pokazuje, za kogo mają swój elektorat, skoro wierzą, że po latach tresury jest on w stanie uwierzyć w takie idiotyzmy. Nie minęło jednak kilka dni i już narracja obróciła się o 180 stopni. Marszałek Grodzki oświadczył, że właściwie koronawirus nie jest groźny, nie ma się czym przejmować, jest przecież zaledwie pięciu zarażonych i żadnego zgonu. Mówi to marszałek Senatu w momencie, w którym być może potężna epidemia grozi całej Europie, epidemia, która może przynieść śmierć tysięcy ludzi. Jedyną możliwą profilaktyką są uwaga, ostrożność i świadomość zagrożenia i tego, jak mu przeciwdziałać. I co w takiej sytuacji robi marszałek Senatu? Stwierdza – kolokwialnie rzecz ujmując – luz, bez przesady. To jest już poziom głupoty, który staje się niebezpieczny dla Polaków. A Grodzki znowu udowodnił, że może w zbieraniu kopert jest niezły, ale poza tym jest tylko chodzącą kompromitacją, która nigdy nie powinna zająć tak wysokiego stanowiska. Oczywiście zmiana narracji PO ma bardzo konkretną przyczynę. Partia ta jest przerażona koronawirusem. Nie tym, że coś grozi obywatelom Polski. To ma gdzieś. Ale tym, że polski rząd może się pokazać od dobrej strony. Opanować sytuację i pomóc społeczeństwu. To za duże zagrożenie dla PO...
[pozostało do przeczytania 4% tekstu]
Dostęp do artykułów: