Monty Platforma

Ruszył proces senatora Stanisława Gawłowskiego. Ledwo się rozpoczął, a już wiadomo, że przejdzie do historii. Oto po tym, jak dowiedzieliśmy się, że rzeczą naturalną jest przechowywanie dokumentów u teściów pasierba, teraz poznajemy, jak naprawdę w naszym kraju tworzy się doktoraty.

Otóż podczas przesłuchania przed sądem Gawłowski przyznał, że pisząc pracę, ani razu nie odwiedził biblioteki. Tworząc doktorat, ponoć korzystał jedynie z bibliotek internetowych. Pewnie prokurator z litości nie zapytał, co minister z PO ma do powiedzenia na temat „Zarządzania rozwojem obszarów wiejskich przy wykorzystaniu rent strukturalnych w rolnictwie”, bo z pewnością tyle samo,
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: