Czerwona Gwiazda w Yad Vashem. Spektakl Putina w Jerozolimie

To nie było upamiętnienie Holokaustu i to nie ocalali Żydzi byli głównymi gośćmi. To była czysto polityczna impreza. Oczywiście numerem jeden miał być Władimir Putin, zaś motywem przewodnim zasługi Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego. Dobrze, że prezydent Polski nie brał udziału w tym momentami żenującym widowisku.

Od początku było wiadomo, że uroczystości będą przebiegały pod dyktando rosyjskie. Wszak obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau organizowane były w Jerozolimie przez należącą do rosyjskiego oligarchy Wiaczesława Mosze Kantora Fundację Światowego Forum Holokaustu, we współpracy z Instytutem Yad
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: