Demiurg czy destruktor?

Felieton [Wrzutka]

Trzydziesta rocznica rozpoczęcia realizacji planu Balcerowicza rodzi refleksje nie tyle o efektach, które można było odczuć na własnej skórze, ile na temat własnej naiwności wobec wielkiego oszustwa, jakim była ówczesna transformacja.  Samokrytycznie przyznaję, że należałem do łatwowiernych, którzy zachwyceni wymienialnością złotówki i zniesieniem kartek, dali się złapać na ówczesną narrację i omal przekonać, że Balcerowicz i jego plan zasłużyli co najmniej na nagrodę Nobla. W dziedzinie „Propaganda” na pewno! Udało się przecież wmówić, że zapaść polskiej gospodarki jest prawidłowością procesu, a grabież majątku przez nomenklaturę – elementem wolnej gry rynkowej. Zresztą nie od razu to zauważono, zakłady upadały, kupował je obcy kapitał po to, by je zniszczyć, a powszechność zjawiska stała się widoczna dopiero po paru latach, jak zdewastowane hale fabryczne Włocławka, Żyrardowa czy Elbląga, z których tylko część dała się wykorzystać na hurtownie. Rządzącym skutecznie
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze