Homoterror w natarciu. Fala cenzury na uniwersytetach

KRAJ [Cenzura, polityczna poprawność, postkomunizm]

Naukowiec zwolniony za wykład na temat homoseksualizmu, próby zablokowania debat dotyczących LGBT, a wcześniej pracownik IKEI wyrzucony za cytowanie Pisma Świętego w odpowiedzi na propagandę LGBT – te wydarzenia pokazują, jak w Polsce mniejszość zaczyna coraz bezczelniej narzucać swój światopogląd większości. Gdy w Brukseli Robert Biedroń & consortes rozdzierali szaty i krzyczeli, jak to u nas są prześladowani geje, lesbijki, biseksualiści oraz transwestyci, w Polsce blokowano sale, w których miały się odbyć debaty na temat ideologii gender organizowane przez konserwatystów. Ta sytuacja pokazuje hipokryzję i cynizm tych, którzy wykorzystują ideologię LGBT do własnych celów politycznych i kariery. Tym bardziej że właśnie teraz społeczność LGBT jest najbardziej wpływową grupą na światowych salonach.Jawna cenzura Pod koniec minionego tygodnia okazało się, że poprawność polityczna wobec LGBT przybiera niebezpieczne formy: odwołano dyskusję na temat
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze