Awans i co dalej? Sprawdzian przed Euro 2020

Sport [Piłka nożna]

Zwycięstwem ze Słowenią Polacy zakończyli kwalifikacje do ME. Mimo pewnego awansu nie była to gra o pietruszkę. Wygrana pozwoliła na zrewanżowanie się Słoweńcom za jedyną porażkę z kwalifikacji, na zyskanie przychylności kibiców w związku ze zdobytymi punktami i lepszym stylem gry, a przede wszystkim na uzyskanie wyższej pozycji przed losowaniem grup finałowych. Można osiągnąć awans w efektownym stylu, zdobywając mnóstwo bramek, prezentując ofensywny i przyjemny dla oka styl gry, okraszając wszystko tytułem króla strzelców dla najlepszego snajpera drużyny. Jak drużyna Adama Nawałki w eliminacjach ME 2016 czy kwalifikacjach MŚ 2018. Można to uczynić bez problemu, ale w przeciętnym stylu, jak ekipa Brzęczka, selekcjonera, który niemal od startu eliminacji dostawał od mediów po głowie. W dużej mierze krytyka była uzasadniona, bo gra Biało-Czerwonych była na tle słabych albo przeciętnych rywali daleka od ideału.Najtrudniejsze eliminacje? Zbigniew Boniek w
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze