6 listopada 2019

Zyziu na koniu Hyziu

„Brawa dla mieszkańców ulicy, brawa dla Razem-Podlaskie, dla wszystkich, którzy walczyli o tę zmianę” - napisał na twitterze Adrian Zandberg o zlikwidowaniu ulicy Łupaszki w Białymstoku. Zandberg, przypomnijmy, odwoływał się jakiś czas temu do tradycji Ignacego Daszyńskiego. Nie mam wątpliwości, że Daszyński dałby za to Zandbergowi w pysk. W rodzinie Daszyńskiego był porucznik, który zginął w Starobielsku i sekretarka premiera londyńskiego, emigracyjnego rządu, pepeesowca Tomasza Arciszewskiego. O bolszewickich popychadłach wysługujących się „lewicy” z sowieckiego nadania, nic mi nie wiadomo. Jak traktowała Arciszewskiego propaganda dawnej partii Włodzimierza Czarzastego? Arciszewski był dla niej „jednego z najbardziej skompromitowanych bankrutów politycznych”, „rzekomym socjalistą”, a także „premierem operetkowego rządu, w skład którego wchodzą jawni faszyści z obozu endecji i sanacji”. To tę komunistyczną propagandę kopiuje dzisiaj Zandberg w stosunku do Łupaszki.
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze