Lis wchodzi do kurnika

Kiedy trwała „wojna trzydziestoletnia” i z powodów religijnych narody Europy się wyrzynały, w Polsce panowała tolerancja. Kiedy budowały swoją potęgę na wyzyskiwaniu kolonii, Polska sama była w niewoli i istniała tylko na polu kultury, w oparciu o nią starając się utrzymać swą tożsamość i uzyskać niepodległość. Polscy artyści zamiast opowiadać o tym unikalnym doświadczeniu, próbują dziś wpisywać się w znany w Europie nurt, zgodnie z którym mamy wykazywać się poczuciem winy. Nie zgadza się to z faktami historycznymi? To trzeba próbować polską historię zdekonstruować. Jak noblistka Olga Tokarczuk tłumaczyć, że my sobie tylko wymyśliliśmy naszą historię jako kraju tolerancyjnego – mówi
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: