Po bilet na katastrofę. Demokraci 2020

ŚWIAT [Hillary Clinton, Joe Biden, Bernie Sanders, Elizabeth Warren]

Gdy większość mediów w USA skupia się na sprawie procedury impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa, w tle odbywa się rozgrywka o demokratyczną nominację w wyborach w 2020 r. Co najważniejsze, nikt nie ma przekonania, że którykolwiek z kandydatów jest pewniakiem do pokonania Trumpa. Na początku wyścigu zwracano uwagę głównie na to, ilu polityków chce się ubiegać o nominację prezydencką Partii Demokratycznej. Na linii startu było w pewnym momencie grubo ponad 20 kandydatów. Gdy stawka się nieco przerzedziła, a prawdziwych faworytów zostało tylko kilku, coraz bardziej zwraca się uwagę na fakt, że każdy z nich ma bardzo istotne wady. Joe Biden i Bernie Sanders są już w dość zaawansowanym wieku, co samo w sobie nie powinno być problemem, bo Trump przecież też do młodzieniaszków nie należy, ale w wypadku tej dwójki upływ czasu jest widoczny gołym okiem i rodzi zauważalne problemy. Partia nie wie też ciągle, czy lepiej postawić na progresywny socjalizm, który proponują
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze