26 września 2019

Zyziu na koniu Hyziu

Gdybym był znów licealistą, uczestniczyłbym w młodzieżowym strajku klimatycznym! To znaczy nie do końca bym uczestniczył, ale tak odnotowane zostałoby to w szkolnych papierach. Skoro szkoła pozwala urwać się z lekcji na manifestację, to głupi by nie skorzystał. A na pierwszym zakręcie – szpula do Parku Sołackiego! No i ten oczywisty mechanizm postanowiły wykorzystać samorządy z PO w wielkich miastach, zalecając szkołom zwalnianie z lekcji tych uczniów, którzy zadeklarują, że są zaniepokojeni zanieczyszczeniem powietrza. W tych warunkach ekologiczna wrażliwość młodzieży okazała się imponująca. Tylko znajoma nauczycielka, liderka niedawnego antypisowskiego strajku w swojej szkole, skomentowała: „Pięknie, ale gdyby manifestacja odbywała się wieczorem po lekcjach, z naszej szkoły nikt by nie
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze