26 września 2019

Dodano: 24/09/2019

Zyziu na koniu Hyziu

Gdybym był znów licealistą, uczestniczyłbym w młodzieżowym strajku klimatycznym! To znaczy nie do końca bym uczestniczył, ale tak odnotowane zostałoby to w szkolnych papierach. Skoro szkoła pozwala urwać się z lekcji na manifestację, to głupi by nie skorzystał. A na pierwszym zakręcie – szpula do Parku Sołackiego! No i ten oczywisty mechanizm postanowiły wykorzystać samorządy z PO w wielkich miastach, zalecając szkołom zwalnianie z lekcji tych uczniów, którzy zadeklarują, że są zaniepokojeni zanieczyszczeniem powietrza. W tych warunkach ekologiczna wrażliwość młodzieży okazała się imponująca. Tylko znajoma nauczycielka, liderka niedawnego antypisowskiego strajku w swojej szkole, skomentowała: „Pięknie, ale gdyby manifestacja odbywała się wieczorem po lekcjach, z naszej szkoły nikt by nie przyszedł”. Belferskie doświadczenie wygrało u niej jak widać z rewolucyjnym zapałem. Następni do golenia czekają w kolejce! To wniosek z ostatnich tygodni kampanii wyborczej.
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze