Igrzyska Wolności, czyli propagandowy spęd totalnej opozycji. Jak Leszek Jażdżewski szczuje przeciwko PiS

KRAJ [Opozycja, hejt, niemieckie lobby]
„Dla mnie rodzina to jest moment, kiedy syn mówi ojcu, że jest gejem, a on go przytula i mówi: kocham cię. Rodzina jest wtedy, kiedy matka, głosując na PiS, otula swoją córkę szalikiem, kiedy ta idzie na czarny protest” – mówił Leszek Jażdżewski. Były też spostrzeżenia mniej optymistyczne. „Trzeba czekać, aż przeciwnicy wymrą, ale chyba prędzej to nas spotka” – twierdził Paweł Kasprzak. Te słowa padły na Igrzyskach Wolności zorganizowanych za niemieckie pieniądze i dotacje od Hanny Zdanowskiej. Na tegorocznych Igrzyskach Wolności przemawiało wielu polityków, dziennikarzy, celebrytów i aktywistów. Większość z nich to znane postaci ze świata totalnej opozycji, które dzięki Leszkowi Jażdżewskiemu hejtowały polską prawicę w blasku kamer i fleszy. Zgromadzony w hali sportowej tłum owacyjnie
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze