Ku czci inicjatora rozbiorów i aktora z hitlerowskiego filmu. Jak PO dba o niemiecką tożsamość Szczecina

KRAJ [Szczecin, Solidarność, historia Niemiec]

Szczecin miał duży wkład w obalanie komunizmu. Do dziś miasto nie ma muzeum Solidarności, które miało powstać w historycznej świetlicy stoczniowej, w której podpisano Porozumienia Sierpniowe. Za to od lat władze Szczecina wkładają dużo wysiłku, aby upamiętniać postaci z niemieckiej historii miasta. – Jakie pokłady murzyńskości trzeba w sobie mieć, żeby w Szczecinie swój plac miał nadburmistrz Ackermann, a nie było muzeum Solidarności? – pyta szczeciński historyk dr Wojciech Lizak. Uczestnicy protestów z 1970 roku, działacze Solidarności i byli opozycjoniści od blisko 30 lat domagają się utworzenia na terenie Stoczni Szczecińskiej muzeum w dawnej świetlicy stoczniowej. Opustoszały budynek od lat niszczeje, choć wewnątrz zachował się wystrój z minionego okresu historycznego. W świetlicy stoczniowej miało miejsce kilka bardzo znaczących dla historii Polski wydarzeń. Podpisano tu między innymi Porozumienia Sierpniowe, dzięki którym powstał w Polsce pierwszy niezależny od
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze