28 sierpnia 2019

Ambasador Rosji w Warszawie Siergiej Andriejew: „Dopóty, dopóki w Polsce oficjalnie zaprzecza się wyzwoleniu (a w istocie, uratowaniu) tego kraju przez Armię Czerwoną, wznowienie dialogu i współpracy w kwestiach historycznych jest niemożliwe”. No dobra, to my możemy przestać zaprzeczać wyzwoleniu i uratowaniu, jeśli wy nam obiecacie, że w przyszłości już nigdy, ale to przenigdy nas nie wyzwolicie i nie uratujecie. Nawet gdyby groziła nam całkowita zagłada. Umowa stoi?

Wolno mówić, że książka Tomasza Piątka „Antoni Macierewicz i jego tajemnice” zawiera „mnóstwo kłamstw i pomówień”! Tak orzekł sąd, oddalając jego pozew przeciwko Dorocie Kani. Przypomnijmy, że w swojej książce Piątek wykrył liczne powiązania między Macierewiczem a rosyjskim gangsterem Siemionem Mogilewiczem. Natomiast z przeprowadzonego przeze mnie śledztwa dziennikarskiego wynika, że Mogilewicz, zachęcony zwycięstwem Kani, w której się zakochał, zamierza złożyć pozew przeciwko Piątkowi. Jak zastrzegają moi bardzo wiarygodni informatorzy, zrobi to, o ile przestanie się ukrywać. I o ile żyje.

Gej-chrześcijanin Damian Maliszewski napisał list otwarty do polskich biskupów. Opisał w nim liczne bezeceństwa księży. Jedno z najgorszych: „Kiedy ksiądz Rudolf, proboszcz mojej parafii, na początku lat 90. zakazał mieszkańcom mojego osiedla nosić ciuchy dżinsowe: spodnie, katany i spódnice, twierdząc w kazaniu, że dżins to wymysł szatana, i grożąc, że w dżinsach do kościoła nikogo nie wpuści – nic nie mogłem zrobić, byłem dzieckiem”. Maliszewski na początku lat 90. miał lat osiem i jest to wiek sprzyjający fantazjowaniu. W istnienie księdza opowiadającego, że dżins to wymysł szatana w czasie, gdy niemal wszyscy – w tym niżej podpisany – w dżinsowych katanach chodzili, uwierzyć trudno. Maliszewski twierdzi też, że ksiądz mógł zakazać noszenia określonych ciuchów „mieszkańcom osiedla”. No więc, panie Maliszewski, duchowni, którzy mają podobne zakusy, szczególnie wobec...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: