Czarodziej siatkówki, który oddał serce Polsce. Sylwetka Wilfredo Leóna

Sport [Siatkarski Messi]

Mógł grać w reprezentacji Rosji, Turcji lub Kataru. Wszędzie oferowano mu wielkie pieniądze, czasem dodatkowe profity. Wybrał reprezentowanie barw biało-czerwonych nie ze względu na kasę, ale – jak sam twierdzi – dlatego, że oddał serce Polsce. A wcześniej skradła je dziennikarka z Torunia, z którą ma córeczkę Natalię. Jeden z najlepszych siatkarzy świata zadebiutował w reprezentacji Polski 27 lipca w wygranym 3:0 meczu z Holandią, w którym bardzo dobrze zaprezentował się w ataku, gorzej w polu zagrywki. Rację ma Michał Kubiak, który twierdzi, że polskiemu Kubańczykowi trzeba dać trochę czasu na oswojenie się z nową sytuacją. Już teraz, obserwując go w Tauron Arenie na Memoriale Huberta Wagnera, można było poczuć, że mamy do czynienia z siatkarzem z nieco innej planety. Kiedy w pierwszym secie spotkania z Serbią zaatakował z wysokości drugiego piętra i „wbił siatkarskiego gwoździa”, widzowie niemal zawyli z zachwytu. Albo w czwartym secie, kiedy wszedł na zagrywkę, a
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze