31 lipca 2019

Meldunek z placu boju od naszych klubowiczów. „Kiosk w Zalesiu Górnym, w budynku stacji. Cały nakład Gazety Polskiej - około 20 egzemplarzy - zaraz po wyłożeniu, kupił facet, który po wyjściu z budynku egzemplarz po egzemplarzu z furią podarł. Kioskarka była tak zaskoczona, że nawet nie zdążyła odłożyć gazet do teczek”. Postscriptum: „W naszej wsi nic się nie ukryje”. Wzorowego Czytelnika z pięknego Zalesia, który wzbogacił naszą redakcję o 120 złotych, prosimy pilnie o kontakt z działem prenumeraty, w celu omówienia zasad dalszej, obustronnie korzystnej współpracy. Chętnie przyślemy Panu sto, tysiąc albo dziesięć tysięcy egzemplarzy kolejnych numerów, w których będzie – obiecujemy
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: