Jak sojusznicy Biedronia masowo prześladowali gejów. Zapytaliśmy polityków SLD, co robili w czasie Akcji „Hiacynt”

Rano do szkół, na uczelnie oraz do zakładów pracy wkroczyli milicjanci i rozpoczęli łapankę. „Wagarowicze padają też ofiarą homoseksualistów, a szczególnie tzw. ciot” – pisała komunistyczna prasa. Politycy SLD pytani dziś o Akcję „Hiacynt” i wydarzenia z 15 listopada 1985 roku nabierają wody w usta. – Nie pamiętam żadnej rozmowy z ojcem o Akcji „Hiacynt” – zapewnia w rozmowie z „GP” Monika Jaruzelska. Janusz Zemke, organizujący dziś protesty w obronie emerytur esbeków, przyznaje, że przygotowana przez nich operacja przeciw homoseksualistom była ohydna. – Ale nigdy o tym z nimi nie rozmawiałem – twierdzi. Lider SLD Włodzimierz Czarzasty odmawia rozmowy. I trudno mu się dziwić: parę
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: