Świt ery Von der Leyen. Czy istnieje szansa na inną UE?

Mandat Ursuli Von der Leyen jest dużo słabszy niż jej poprzednika, Jeana-Claude’a Junckera. Co ważne, Niemka nie zostałaby szefową KE bez głosów europosłów Prawa i Sprawiedliwości. Polska w podzielonej i rozdrobnionej UE może się spodziewać dalszych ataków i agresji, ale ma też szansę na uzyskanie dla siebie bardziej podmiotowej roli.

Układ sił w Europie zmienił się w sposób tak gwałtowny, że nawet główni gracze, którzy do tej pory mieli zwykle wszystko pod kontrolą, byli tym faktem zaskoczeni. Przed wyborami do PE i bezpośrednio po nich komentatorzy kreślili dwa podstawowe scenariusze. Pierwszy, czyli tzw. zielona fala, opierał się na sanacji Europy (nadzieja
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: