Arłukowicz senior: wczoraj w ORMO, dziś za Platformą. Niedawno jako szef BartekTeamu prowadził kampanię syna

KRAJ [PZPR, ORMO, PO]

Pełna wyższości buta, z jaką Bartosz Arłukowicz podchodzi do mieszkańców małych miast głosujących na PiS, ma dość typowy rodowód – sam wychowywał się na prowincji, ale jako syn lokalnego nomenklaturowego bonza. Jego ojciec był w PRL naczelnikiem Miasta i Gminy Darłowo, członkiem PZPR i funkcjonariuszem ORMO. Młody Bartosz, który wybił się jako lekarz, w naturalny sposób trafił więc do SLD, a także do popularnego show w TVN. Tej historii nie znajdziecie w artykułach o nim w innych mediach. Bartosz Arłukowicz, który w PO odpowiada za kampanię bezpośrednią, na jej początku zaliczył widowiskowy falstart: w Węgrowie rechotał ze zwykłego mieszkańca, którego pomylił z właścicielem kiosku, będącym członkiem tamtejszego klubu „Gazety Polskiej”. Tymczasem były minister zdrowia sam dorastał w niewielkim miasteczku. Tyle że nie jako zwykły mieszkaniec, lecz syn PZPR-owskiego bonza, funkcjonariusza ORMO. Do Zygmunta Arłukowicza jak ulał pasuje część hasła ze związkowych
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze