Jak wykończono komendanta z Warszawy. Brudne gry w stołecznej policji i sfałszowane podpisy

Były wiceszef warszawskiej policji musiał odejść na emeryturę, bo został oskarżony o molestowanie seksualne podwładnych. Jednak prokuratura nie tylko nie potwierdziła tych zarzutów, ale wiele wskazuje na to, że cała afera mogła być elementem wewnętrznych rozgrywek wymierzonych przeciwko niemu – ustaliła „Gazeta Polska”.

To jedno z najbardziej wpływowych i prestiżowych stanowisk w polskiej policji. Komendant stołeczny nadzoruje w mieście siedem komend rejonowych i cztery komisariaty specjalistyczne (m.in. w metrze oraz na lotnisku Chopina), a także dziewięć komend w podwarszawskich miejscowościach. To daje mu wiedzę niemal o wszystkim, co dzieje się w stolicy i
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: