Rosja: Horror from real Mordor

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.

Włodzimierz Cudotwórca
„W obwodzie irkuckim obniżył się poziom wody po przyjeździe Putina” – zgodnie odnotowały media, komentując ostatnie powodzie na Syberii. Cud jak nic – Władimira Władimirowicza należy ogłosić świętym. A jakby dokonał jeszcze jednego cudu i tę pozostałą zbędną wodę zamienił w spirytus, to zakasowałby przy okazji jednego takiego, któremu trochę ponad 2 tys. lat temu udało się to tylko z winem.
 
Nie ta rakieta
Na Cyprze wybuchła dzika awantura wokół incydentu z wystrzeloną przez syryjską armię rosyjską rakietą S-200, która eksplodowała nad północną częścią wyspy, a jej szczątki spadły 20 km od Nikozji. Ale o co chodzi? Chyba jest jasne, że rakieta S-200 musi w końcu gdzieś spaść. Co ci Turcy sobie myśleli: że ona poleci na Księżyc albo będzie latać jak sputnik po orbicie?
 
Kodeks kosmonauty
Rosyjskim kosmonautom nie wolno będzie przeklinać i komentować sytuacji w korporacji Roskosmos. Przewiduje to opracowany właśnie kodeks etyki zawodowej kosmonauty. Intencje autorów są oczywiste i jak najbardziej słuszne, ale normy można byłoby uprościć. Wystarczyłoby przecież tylko zabronić używania brzydkich wyrazów, a problem komentowania sytuacji w Roskosmosie odpadłby sam...
 
Sabotaż kosmiczno-biologiczny
Tymczasem rosyjscy uczeni zetknęli się z bezprecedensowym sabotażem arcyważnych badań. Współpracy odmawiają uczestnicy lotów w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, którzy w celach naukowych mieliby oddawać tam swój materiał biologiczny. A konkretnie – nasienie, którego badania powinny wyjaśnić wpływ pobytu na orbicie na spermatogenezę. A może warto byłoby trzymać ich na tej orbicie trochę dłużej? Po paru latach samotnego lotu na...
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: