Nigdy nie wyjdziemy z Polski. Rozmowa z prezesem PKO Banku Polskiego

Kapitały PKO BP wynoszą obecnie 40 mld zł. Skarb Państwa posiada z tego około 30 proc. Zaś wartość giełdowa jest o blisko 30 proc. wyższa od wartości księgowej. Nie mamy w Polsce inwestorów prywatnych, posiadających porównywalne pieniądze, by mogli sprawować kontrolę właścicielską w tak dużych instytucjach finansowych. Dlatego póki co, wśród inwestorów krajowych dominującą rolę odgrywa Skarb Państwa, który jest obecny zarówno w naszym banku, jak i od dwóch lat za pośrednictwem PZU i PFR – w Pekao SA – mówi Zbigniew Jagiełło. Rozmawia Maciej Pawlak

*Pod względem wartości giełdowej PKO Bank Polski (53,5 mld zł) przewyższył Deutsche Bank. Wynika to z rosnącej siły Pana banku czy wskutek słabnięcia DB?
Z jednego i drugiego. Rynkowa wartość naszego banku jest wyższa nie tylko od kapitalizacji giełdowej Deutsche Banku, ale również od innego niemieckiego giganta sektora finansowego – Commerzbanku. Przebijając wycenę DB, pokazaliśmy, że nasz bank wykorzystał ostatnie lata na transformację cyfrową, pogłębienie relacji z klientami i zwiększenie swojej rentowności. DB – odwrotnie. Od czasu kryzysu bankowego cały czas przeżywa problemy. W konsekwencji wycena naszego banku – zyskując na wartości – przecięła się z wyceną DB, która się zmniejsza.
 
*Jak plasujecie się – pod względem wielkości kapitalizacji – wśród innych największych polskich spółek giełdowych?
Z 53 mld zł wartości rynkowej jesteśmy w tej grupie numerem jeden. Kolejne firmy na podium – PKN Orlen, PZU, Santander Bank, PGNiG – są warte na giełdzie poniżej 40 mld zł, następnie Pekao SA– poniżej 30 mld zł. To są istotne różnice. Od PKN Orlen dzieli nas więcej niż 10 mld zł. Świadczy to dobrze o naszym banku, ale – patrząc na światową gospodarkę – niezbyt dobrze o polskiej gospodarce.
 
*Dlaczego?
Gdy popatrzymy na to, jakie spółki są na świecie najbardziej wartościowe, to wyróżniają się dwie branże....
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: