Wysoki pressing. Trump zaostrza kurs wobec Iranu

ŚWIAT [Bliski Wschód, USA, Iran, Izrael]

Donald Trump był najpierw powszechnie krytykowany za odstąpienie od umowy atomowej z Iranem, potem za postrzeganie reżimu z Teheranu jako głównego wroga. Z upływem czasu okazało się jednak, że strategia, która miała przynieść wzrost zagrożenia, stała się jedyną wiarygodną opcją na zapewnienie bezpieczeństwa. Koncentrowanie się na irańskim zagrożeniu od długiego czasu stanowiło kluczowy element strategii USA na Bliskim Wschodzie. Teherański reżim został uznany za główną siłę destabilizującą region, używając własnych wojsk lub podmiotów od siebie zależnych w Syrii, Iraku, a także w Strefie Gazy, stanowiąc główne zagrożenie dla bezpieczeństwa kluczowego sojusznika USA – Izraela. Ta „tunelowa wizja” amerykańskiej dyplomacji była widoczna podczas warszawskiej Konferencji Bliskowschodniej. Nawet specjalny przedstawiciel amerykańskiej administracji ds. zwalczania antysemityzmu Elan Carr podczas niedawnej wizyty w Polsce, pytany o przyczyny wzrostu zachowań antysemickich w
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze