Bliżej energetycznej niepodległości. Pływający terminal LNG w Gdańsku

Gospodarka [Polityka gazowa]

Dążenie polskich władz do uniezależnienia się od monopolu dostaw rosyjskiego gazu jest coraz bliższe pomyślnego finału. Przyczynia się do tego coraz większy import do Polski gazu z USA i kolejne inwestycje umożliwiające przyjmowanie go w postaci LNG. Rozbudowywany jest gazoport w Świnoujściu i realizowany gazociąg Baltic Pipe. Ostatnio władze zapowiedziały także uruchomienie w Polsce pływającego terminala LNG w rejonie Gdańska (budowa lub leasing). Taki obiekt jest tańszy w eksploatacji od terminala na lądzie stałym. Jak podawał portal gazownictwo.wnp.pl, według danych Międzynarodowej Unii Gazowniczej z 2016 roku średnia ważona kosztu regazyfikacji na terminalu pływającym wynosiła 78 dol./t gazu w porównaniu z 334 dol./t w terminalu lądowym.LNG z USA wzmocni nasze bezpieczeństwo Wszystko wskazuje na to, że w 2022 roku, kiedy kończy się tzw. kontrakt jamalski, dzięki któremu rosyjski Gazprom miał przez wiele lat niemal monopol na dostawy gazu do Polski
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze