Bananowa afera i obrona pornografii. Cenzura i „sztuka”

Wśród atakujących Jerzego Miziołka, nowego dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie, znalazły się trzy grupy obywateli: postępowi aktywiści, polityczni cynicy i „pożyteczni idioci”.

29 kwietnia przed Muzeum Narodowym w Warszawie odbył się „bananowy protest” przeciwko rzekomej cenzurze, która miała zaistnieć w placówce. Z wystawy zdjęto prace Natalii Lach-Lachowicz (przedstawiającej się jako „Natalia LL”) oraz Katarzyny Kozyry, ukazujące kobietę w różnych odsłonach, w perwersyjny sposób jedzącą banana. Część lewicowych komentatorów ogłosiła, że jest to akt cenzury i zaproponowała niecodzienny bunt – jedzenie bananów przed Muzeum.

Postępowi
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: